Żłobek – dlaczego warto?

Niania czy żłobek? Żłobek czy babcia? A może urlop wychowawczy? Takie pytania zadają sobie codziennie setki młodych rodziców. Sama niedawno stałam przed tym wyborem i doskonale rozumiem jak sprzeczne emocje targają rodzicami, którzy muszą podjąć tak ważną dla całej rodziny decyzję.

Dlaczego wybrałam żłobek?

Jeśli chodzi o opiekę w żłobku, to śmiało mogę powiedzieć, że widziałam wiele. Zarówno dobrego, jak i złego.  Nie boję się użyć stwierdzenia, że podjęłam tę decyzję POMIMO wcześniejszych doświadczeń w innych placówkach. Chcę się podzielić swoim punktem widzenia, bo wierzę, że może być pomocny w podjęciu decyzji o posłaniu dziecka do żłobka. Co mnie przekonało?

  • Kontakt z dziećmi. Mój syn ma silną potrzebę obcowania z innymi dziećmi, a ja uważam, że to obcowanie jest bardzo wartościowe. Zawiązują się pierwsze relacje i więzi z osobami spoza rodziny i najbliższego otoczenia. Dzieci w grupie uczą się życia w społeczeństwie, dzielenia się, akceptowania odmienności i wyrażania własnych potrzeb. Oczywiście mogą się tego nauczyć dopiero w przedszkolu i to też będzie właściwe. Nie uważam, żeby posyłanie dziecka do żłobka tylko po to, żeby pobawiło się z rówieśnikami, miało sens. Zwłaszcza, jeśli ono samo nie jest na to gotowe.
  • Ciekawe aktywności i nowe bodźce. Ważna dla mnie w naszej żłobkowej przygodzie była też możliwość zapewnienia synkowi ciekawych i wspierających rozwój aktywności, których z różnych względów nie mogłam zrealizować w domu. Mimo że naprawdę bardzo intensywnie zapełniałam mu czas, Kajtek był coraz starszy i ciekawy świata. Nie wystarczały mu zabawy z mamą i zwyczajnie zaczął się nudzić. W żłobku ciągle coś się dzieje, a pojęcie „nuda” nie istnieje.
  • Wspieranie samodzielności. Można powiedzieć, że „samodzielność” to takie drugie imię żłobka (dobrego żłobka!). Trudno mi sobie wyobrazić żłobek w którym dzieci są we wszystkim wyręczane. Siłą rzeczy, ze względu na ilość dzieci przypadających na opiekunkę, maluchy muszą czasami próbować wykonywać pewne czynności samodzielnie. Uważam, że to bardzo wartościowe, a często trudne do osiągnięcia w domu.
  • Dla wielu znajomych rodziców, wielkim plusem korzystania z usług żłobka, jest możliwość kontaktu z innymi rodzicami. Wymiana doświadczeń, rozmowa, obserwacja zachowań dzieci – to wszystko bardzo podbudowuje rodzicielskie morale. Czasami wystarczy zwykłe „Moje dziecko też tak ma”, żeby rodzic poczuł się spokojniejszy i uwierzył w swoje możliwości. Ponadto znam wiele rodzin, które poznały się w żłobkowej szatni i nawiązała się między nimi tak silna nić porozumienia, że z powodzeniem przenieśli tę znajomość poza żłobkowe mury. Wiem z doświadczenia, że fajnie jest mieć znajomych z dziećmi w podobnym wieku do naszych.
  • Nie bez znaczenia była też opieka specjalistów, takich jak logopeda i psycholog, która jest w pakiecie większości prywatnych żłobków. Czuję taki wewnętrzny spokój, jak pomyślę, że zawsze mogę się zwrócić do kogoś z wątpliwościami dotyczącymi rozwoju mojego dziecka. Nawet jeśli nigdy z tego nie skorzystam, to lubię mieć poczucie, że mam taką możliwość.
  • Opieka sprawowana przez wykwalifikowane osoby, godne zaufania i znające się na swojej pracy. To argument, który bardzo do mnie przemawia. Babcia, która ma metody z przed ćwierćwiecza czy niania, która może być osobą „z przypadku” niekoniecznie spełni oczekiwania rodziców.

Minusy żłobka

Pomimo, że żłobek ma wiele plusów, są też oczywiście te gorsze strony.

  • Po pierwsze, jedna z najczęstszych wątpliwości rodziców czyli choroby. Według mnie, wokół żłobkowego chorowania narosło zbyt wiele mitów. Rodzice wyobrażają sobie, że dzieci w żłobku chodzą ciągle zasmarkane i chorują co tydzień. Uspokajam! Wcale tak nie jest. Odporność na wirusy i bakterie to bardzo indywidualna kwestia. To, że syn sąsiadki odkąd poszedł do żłobka, ciągle choruje, nie oznacza, że z waszym dzieckiem będzie tak samo. Jedne dzieci znoszą to gorzej drugie lepiej. Znam takie, które przez cały rok szkolny były chore może jeden raz i znam takie, które nie zdążyły wrócić po jednej chorobie, a już łapały kolejnego wirusa. Tych drugich jest zdecydowanie mniej i są to naprawdę pojedyncze przypadki. Poza tym, nawet jeśli dziecko często choruje w żłobku, to jest duża szansa, że dzięki temu, do czasu pójścia do przedszkola nabierze odporności i choroby będą rzadkością.
  • Bardzo ważny i potrzebny w pierwszych latach życia, a równocześnie raczej ograniczony w rzeczywistości żłobkowej, jest kontakt dziecka z opiekunem jeden na jeden. To niewątpliwie spory minus żłobka, dlatego ważne jest, aby wybrać dla swojego dziecka małe i kameralne miejsce, gdzie jest możliwość wygospodarowania choć minimum takiego czasu dla dzieci. Oczywiście, rodzice powinni spędzać z dzieckiem możliwie najwięcej czasu w kontakcie jeden na jeden, rekompensując mu trochę ten czas spędzony w żłobku.

Nie zamierzam nikogo przekonywać aby posłał dziecko do żłobka. Nie taki jest mój cel. To bardzo indywidualna decyzja, która zależy od wielu czynników i dla każdej rodziny co innego będzie dobrym rozwiązaniem.  To nie jest tak, że żłobek jest jedynym najlepszym wyjściem, a każda inna forma zapewnienia dziecku opieki jest zła. Wręcz przeciwnie. Jeśli jesteś mamą, która całkowicie spełnia się w tej roli, nie ma potrzeby powrotu do pracy, super czuje się w domu z dzieckiem i może sobie finansowo na to pozwolić, to w porządku. Najpewniej twoje dziecko będzie się równie dobrze rozwijać jak dzieci żłobkowe i widać to jest wasza najlepsza opcja.  Sytuacje życiowe są bardzo różne. Każdy chce jak najlepiej dla swojego dziecka ale dla jednego  to NAJLEPIEJ będzie znaczyło zostać z dzieckiem w domu, a dla drugiego posłać je do żłobka.

Dla kogo żłobek będzie dobrym wyborem?

Dla rodziców, który ze względów finansowych muszą pracować. Dla mam, które chcą wrócić do pracy bo nie potrafią być mamą na pełen etat i po prostu lubią swoją pracą (to o mnie!). Dla dzieci, które mają silną potrzebę kontaktu z rówieśnikami (jak mój osobisty syn!) i „duszą się” w domu (zwłaszcza gdy nie ma możliwości zapewniania tego kontaktu w inny sposób). Dla mam które spodziewają się kolejnego dziecka i potrzebują tych kilku godzin dla siebie, a później dla noworodka.

Ważne jest, żeby pamiętać, że aby wszystko to o czym napisałam powyżej, miało sens, przy wybieraniu odpowiedniego żłobka dla swojego malucha, trzeba zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii. Ale o tym następnym razem…

Zachęcam do podzielenia się własnymi spostrzeżeniami – jakie jeszcze widzicie plusy i minusy żłobka? Co Was skłoniło do posłania dziecka do żłobka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *